Lichwa w ujęciu religijnym

Co to jest lichwa?

O lichwie możemy poczytać w biblii (za biblią tysiąclecia):
Wj 22 (II Mojżeszowa):
24 Jeśli pożyczysz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, żyjącemu obok ciebie, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie każesz mu płacić odsetek.

Tutaj już mamy pewien obraz, ktoś kto jest ubogi, jeśli mu się pożycza i bierze odsetki, to jest się lichwiarzem. Jak widać w biblii nie ma słowa "małych odsetek", a po prostu odsetek.

Idąc dalej, możemy przeczytać kolejne rzeczy (za biblią tysiąclecia):
Kpł 25 (III Mojżeszowa):
35 Jeżeli brat twój zubożeje i ręka jego osłabnie, to podtrzymasz go, aby mógł żyć z tobą przynajmniej jak przybysz lub osadnik. 36 Nie będziesz brał od niego odsetek ani lichwy. Będziesz się bał Boga swego i pozwolisz żyć bratu z sobą. 
37 Nie będziesz mu dawał pieniędzy na procent. Nie będziesz mu dawał pokarmu na lichwę.

Tutaj już widzimy trochę więcej szczegółów, jak widać z poprzedniego, lichwiarz bierze lichwę (zatem jakąś opłatę za pożyczenie), ale też odsetki, bo zgodnie z pismami to robi lichwiarz.

Też wiemy, z innego miejsca:

20 Nie będziesz żądał od brata swego odsetek z pieniędzy, z żywności ani odsetek z czegokolwiek, co się pożycza na procent.

Pytanie zatem, kto jest moim bratem? 

Z ewangelii Mateusza wiemy, że (Mt 23):
8 Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.

Podsumujmy zatem, co do tej pory mamy:
Z ewangelii wiemy, że wszyscy jesteśmy braćmi, a od brata nie możemy brać ani odsetek, ani opłat, jak pożyczamy mu, bo jest w trudnej sytuacji i musi pożyczyć.
I nie ma znaczenia, co pożyczamy, mogą to być zarówno pieniądze, jak i jedzenie lub cokolwiek co się pożycza za opłatą lub odsetkami.
I nie ma wpływu jaka jest wysokość odsetek, czy opłat. Wszystko to pobiera lichwiarz zgodnie z biblią.

Czy wynajmujący mieszkanie jest biblijnym lichwiarzem ?

Wg definicji biblijnej, jeśli ktoś pożycza coś, co inny potrzebuje i musi mieć, a później i tak musi zwrócić, to to jest lichwa.
Zatem pomimo, iż prawnie nie nazywa się to lichwą, biblijnie jest to lichwą. 
Czy sprawiedliwe jest, aby ktoś, kto czegoś nie ma, płacił komuś kto ma, tylko dlatego, że on nie ma, a ta druga osoba ma? 
Czyli bogaty się bogaci kosztem biednego, który ubożeje i dlatego to jest złe.

W Izajasza 58, możemy przeczytać:

6 Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać;
7 dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków.

Zatem jeśli ktoś ma mieszkanie i może je użyczyć, to powinien biblijnie pomóc ludziom ubogim, a nie dorabiać się na nich.

Ktoś mógłby powiedzieć, że zbierał całe życie i teraz mu się to należy

Zatem pytanie, czy jeśli ktoś zbierał całe życie na karabin, to przez fakt, że zbierał tak długo, może uczynić niewolnikiem innych, aby oddawali mu np. połowę wypłaty?


  • Odsłon: 359